środa, 7 lutego 2018

Album 2018? Jakieś nowe pomysły?



Styczeń przeleciał mi dość niespodziewanie i z lekkim zaskoczeniem zorientowałam się, że jeszcze nie wystartowałam z nowym albumem. Czy wy już działacie i tylko ja tak zostałam w tyle? Pocieszcie, mnie że nie jestem jedyna! Na szczęście  ostatnie  weekendy mijały nam dość spokojne, choroby i te sprawy. sami rozumiecie :-/ Ale za to pomogło mi to całkiem nieźle nadrobić zaległości i zrobiłam kilka pierwszych stron.

Mimo tego, że leżą gotowe biję się z myślami czy nie powinnam czegoś zmienić. Chyba odrobinę brakuje mi motywacji po grudniownikowej przygodzie, która była eksplozją nowych pomysłów i nieograniczonych możliwości jakie dał mi mniejszy format i klimat tego albumu. Powrót do formatu 30x30 który robiłam przez dwa lata zapowiada się teraz nieco nuuudnie....A znając siebie, boje się że nie będzie mi się chciało robić czegoś, co jest nudne.  W związku z tym od kilku dni trwa burza mózgów jak uatrakcyjnić ten rok. A oto kilka pomysłów.

KOLORY

Zauważyłam ostatnio że moja Pinterestowa tablica wygląda zupełnie inaczej niż album, który robię. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i stwierdziłam, że czas najbliższy coś z tym zrobić.  Moje albumy to szaleństwo barw i dodatków a strony które wybieram na tablice i "lajkuję" na IG są zawsze stonowane i zbalansowane w kolorach.  Postanowiłam, że czas w związku z tym nieco uprościć i uspokoić mój album.


Na początku sięgnęłam po styczniowy zestaw od Felicity Jane. Jest tak piękny kolorystycznie że muszę przyznać, że strony same się układają. Na dłuższą metę potrzebuję jednak jeszcze więcej nowości.


BARDZIEJ BIAŁO 

Postanowiłam, że czas położyć nacisk na biel i minimalizm.  Bedzie jasniej i ze znacznie mniejszą ilością dodatków. To może też dobry pomysł na poprawę mojej wydajności, która bądźmy szczerzy nie oszałamia. A czasu na wszystko coraz mniej. Więc... może?


DRUKUJEMY JOURNALING

Do kolejnej nowości zainspirowała mnie Mira na blogu Family Portraits. Widziałyście jej ostatnie posty o pomysłach na nowy rok? Pisała między innymi o drukowanym na kartach journalingu. Zaczęłam z niego korzystać w grudniowniku (na kalce) i chyba zostanie ze mną na dłużej. Na kalce czy na kartach - zawsze wygląda lepiej niż moje odręczne pismo.


NUMERY TYGODNI 

W ramach uproszczenia albumu pomyślałam, żeby wykorzystywać karty z numerami tygodni z zestawu  Fresh od Becky Higgins. Muszę się zastanowić, co zrobić żeby odrobinę się między sobą różniły, ale tak czy inaczej świetnie pasują do mojej nowej prostej i jasnej koncepcji.


FORMAT

Ostatnią rzecz zostawiłam na koniec, ponieważ jeszcze nie podjęłam tej decyzji, ale... poważnie myślę o przeprowadzce od tego roku do formatu 9x12 cali. Nowy rozmiar, nowe układy koszulek - to mogło by być to. Co wy na to? Podoba wam się ten format? Widzę go coraz częściej na Piterestowych tablicach i chyba podoba mi się coraz bardziej. Jeszcze się nad tym zastanawiam, ale zawsze można kilka stron poprzekładać w inne kieszonki. Pomyślę jeszcze o tym przez kilka dni.


A czy wy macie jakieś noworoczne postanowienia? Jakieś zmiany? Podzielcie się pomysłami!

A tymczasem miłego dnia moi drodzy!

Pati

2 komentarze:

  1. również zaczęłam używać tych tytułowych kart od BH! Są świetne! I Twój pomysł na stonowanie albumu mega.. a wykonanie? 100 razy lepsze od pomysłu! Szacun!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie!!! Teraz muszę tylko utrzymać się w tych ryzach :-)))

    OdpowiedzUsuń